Do Płocka dotarły pierwsze hybrydy

29 sierpnia w godzinach popołudniowych do zajezdni dotarło pierwszych 5 z 17 Solarisów Urbino IV 12 w wersji hybrydowej (o numerach 753, 754, 756, 757 i 760). Dziś (30 sierpnia) zamelduje się kolejnych 6 sztuk (o numerach 755, 758, 759, 761, 762 i 763). Oprócz pojazdów 12-metrowych do Płocka przyjadą też 18-metrowe, które będą jednocześnie pierwszymi w Polsce przegubowymi hybrydami czwartej generacji.

Autobusy wizualnie niewiele różnią się od eksploatowanych obecnie najnowszych Solarisów. Wyróżniają się przednimi światłami wykonanymi w technologii LED, napisem “Hybrydowy” umieszczonym w tylnej części pasa nadokiennego po obu stronach, innym kształtem lusterek zewnętrznych, a także wyższą zabudową środkowej części dachu.

Zdecydowanie więcej zmian spotkamy “pod maską”. Przede wszystkim inny rodzaj napędu, bo spalinowo-elektryczny. Sercem ekologicznych “jamników” jest szeregowy system o nazwie HybriDrive (amerykańskiej firmy BAE Systems), w którym głównym elementem jest silnik elektryczny DDTM-100 o mocy ciągłej 120 kW, a także generator ISG-100 o mocy 145 kW. Energia gromadzona jest w superkondensatorach ESS umieszczonych na dachu. Jedną z głównych cech napędu jest możliwość odzyskania podczas hamowania energii kinetycznej. Silnik spalinowy to jednostka Cummins ISB4.5 E6C o mocy 157 kW (210 KM) spełniająca normy emisji spalin Euro 6, która służy jedynie do napędzania generatora prądu. Autobusy nie posiadają skrzyni biegów, a silnik trakcyjny i oś funkcjonują na takich samych zasadach jak w trolejbusach, co zapewnia niezwykle płynną jazdę. Pojazdy wyposażone są w system Stop-and-Go, który całkowicie wyłącza silnik spalinowy podczas postoju oraz umożliwia bezemisyjne ruszanie. Dodatkowym wyposażeniem jest system Arrive-and-Go, który wyłącza pracę silnika spalinowego już podczas podjeżdżania autobusu do przystanku (pilnuje tego urządzenie GPS wraz z odpowiednim oprogramowaniem). Według deklaracji producenta systemy te są w stanie zaoszczędzić do 20% paliwa.

Gruntownie odmieniony został przedział pasażerski, w którym uwagę przykuwa nowa tapicerka siedzeń w cieplejszych kolorach, co zrywa z wieloletnim granatem lub szarością. Na podłodze zastosowano także nową wykładzinę, która posiada drobinki w kolorze czerwonym i pomarańczowym dopasowane do barw tapicerki. Z kolei środkowe panele na suficie nie są już niebieskie, tylko białe. Wszystkie te zmiany sprawiają, że wnętrze stało się wizualnie lżejsze i bardziej przestronne. Autobusy mogą zabrać na pokład 95 pasażerów, w tym tylko 21 na miejscach siedzących (6 dostępnych z niskiej podłogi). Dla porównania w tradycyjnych dieslach IV generacji jest 28 miejsc siedzących, a w III generacji aż 31. Większa platforma dla osób stojących sprawiła, że biletomat (BM-07 firmy Mera Systemy) nie znajduje się już bezpośrednio na wprost drzwi. Po obu stronach środkowych drzwi zamontowano pojedyncze siedzenia (podobne rozwiązanie jest zastosowane w pierwszych płockich Solarisach). Na szybach przy drzwiach nie ma już logo KM i herbu miasta, za to na siedzeniach umieszczono logo Płocka. Pasażerowie mają do dyspozycji 3 ładowarki USB. Podobnie, jak w Solarisie #752 zastosowano tablice zewnętrzne o wysokiej rozdzielczości. Nowe hybrydy są oczywiście klimatyzowane, a dodatkowo wymianę powietrza będą zapewniać wentylatory oraz otwierane okna w liczbie 6 szt. Zastosowanie dodatkowych urządzeń na dachu spowodowało, że pojazdy wyposażone są tylko w jeden szyberdach. Kolejną nowością są podświetlane przyciski STOP. Gdy jeden z nich zostanie naciśnięty, wszystkie podświetlają się na czerwono. Stanowisko pracy kierowcy zabudowane jest półotwartą kabiną i wyposażone w tradycyjną deskę rozdzielczą VDO, a także w pełni dotykowy autokomputer SRG-6000P, co jest nowością w płockim taborze.



6 komentarzy

  1. Półtorówki, i pojedyncze fotele – rzeczywiście słabo to wygląda. Wręcz biednie. A autobus kupuje się na 15 lat, nie na chwilę. Jak się przyjrzałem autobus mógłby mieć 29 miejsc, gdyby wszędzie zastosować fotele podwójne. I zostałoby sporo miejsca na biletomat, wózki dziecięce, wózek inwalidzki, czy też dla stojących pasażerów. Ma 21. W związku z tym ma “osiągi” klasy MIDI i nadaje się raczej na linie drugorzędne. Albo na krótkie ale mocno obciążone linie, tyle że takich w Płocku nie ma.

    Plusem jest bardzo płynne rozpędzanie i zwłaszcza hamowanie, brak skrzyni automatycznej robi swoje i daje naprawdę dobre wrażenia w czasie jazdy. Jeszcze większym plusem jest poziom hałasu. I w środku i na zewnątrz jest cicho. Już ostatnie Solarisy gen IV -diesle z silnikami MX11 były dużo cichsze od poprzednich autobusów, kupowanych – wydaje się wczoraj. Ale w hybrydach pod tym względem postęp jest ogromny, nie spodziewałem się że będzie aż taki.

    Generalnie – autobus jest bardzo przyjemny w odbiorze, cicho działają i mechanizmy napędowe i nawet klimatyzacja, wnętrze i dobór materiałów dają wrażenie solidności na lata, panele dachowe sprytnie zakrywają wszelkie ustrojstwa na dachu, tylko ta liczba foteli wprowadza baaardzo znaczny dysonans.

    Ciekawe jak będzie z trwałością całej tej nowej techniki, awaryjnością i tymi obiecywanymi oszczędnościami paliwa?

  2. Siedzenia tzw półtorówki są dla jednej osoby. Kabiny mogły być całkowicie zamknięte jak w #752, ale nie było to wymogiem.

  3. Mam pytanie czy nowe autobusy nie miały być wyposażone w “pełną” kabinę dla kierowcy?

    Przepraszam za literówki w poprzednim poście :(

  4. Nowoczesne i ciekawe te hiszpańskie autobusy!!!

    A czy już wiadomo co myślą nasi kierowcy o tych nowych autobusach?
    Mi, zwykłemu pasażerowi nie podobają się siedzenia typu “półtora”. Zawsze się znajdzie jakiś kretyn, który chce się dosiąść i jest jeszcze zdziwiony że dupa mu się nie mieści :) i te wyłącznie i włącznie silnika na przystankach to totalne nieporozumienie…

  5. Nie, takich przycisków STOP do tej pory w płockim taborze nie było.

  6. Esteban Martinez

    Takie przyciski STOP są też w starszych autobusach, chyba nawet w SU III

Dodaj komentarz