Koniec eksploatacji wiat typu „Kalisz”

15 listopada na przystanku Urodzajna (dawna pętla przy ul. Boryszewskiej) zdemontowana została ostatnia wiata typu „Kalisz”, co zakończyło ich eksploatację w naszym mieście. Jej miejsce zastąpi wiata typu KMK-6 przeniesiona z przystanku Stocznia.

Te proste i bardzo popularne w wielu polskich miastach konstrukcje eksploatowane były w Płocku od lat 80-tych. Wiaty te były nowszą wersją konstrukcji znanej z lat 70-tych, której dach zbudowany był przy użyciu zbrojonych szyb. Co ciekawe, wiatę taką można jeszcze obecnie spotkać na przystanku Polmo. Wiaty typu „Kalisz” często nazywano „parasolkami” za sprawą ich budowy – dachu z tworzywa (włókna szklanego i żywicy) w kształcie dużego parasola zawieszonego na metalowym słupie, wokół którego zamontowano kwadratowe siedzisko, również z tworzywa. Ich zaletą była łatwość w łączeniu segmentów – od jednej sztuki na mało obleganych przystankach, aż po kilka na mocno uczęszczanych. W wiatach tych uszkodzeniom najczęściej ulegał dach, który pękał u podstawy łączenia z metalowym słupem. Problemem były również korodujące wsporniki, a także niszczone przez wandali siedziska. Z punktu widzenia pasażera wiaty te nie chroniły w żaden sposób przed wiatrem, czy nawet opadami deszczu przy dużym wietrze.

Z początkiem lat 90-tych konstrukcje te zaczęły zastępować nowe wiaty typu „Oborniki”. W ostatnich latach „parasolki” były coraz częściej wycofywane. Aktualnie można je jeszcze spotkać w gminach podmiejskich, np. w Dobrzykowie.

Ciekawostką jest fakt, że w 2004 r. KM postawiła na pętli na Winiarach konstrukcję wzorowaną na wiacie typu „Kalisz”, jednak z okrągłym dachem i czterema plastikowymi siedzeniami dookoła. W tamtych czasach był to jednak już bardzo nietrafiony pomysł, mimo to „grzybek” przetrwał aż do czasu remontu ul. Dobrzyńskiej w 2015 r.

Jeden komentarz

  1. 2 kalisze z wymurowanymi ścianami stoją w Parzeniu.

Dodaj komentarz