1 listopada bez korków na ul. Bielskiej

Pomimo wielu obaw i kontrowersji, w tym roku w dniu 1 listopada ulica Bielska została zamknięta dla ruchu od ul. Targowej do ul. Sierpeckiej. Jak się szybko okazało, był to strzał w dziesiątkę. Kampania informacyjna sięgająca aż po kościoły oraz brak opłat za przejazdy zaowocowały zaskakującym efektem dającym się opisać w skrócie „wszyscy w autobusie i minimalny ruch pojazdów na ulicy”.

Mieszkańcy miasta zachowali się wzorcowo zostawiając samochody pod domami i jadąc od samego rana autobusami w kierunku cmentarza komunalnego. Na zamienionej na tymczasowy parking giełdzie samochodowej zapełnienie sięgało tylko ok. 50%. Pierwszy raz od wielu lat nie było korków sięgających połowy ulicy Bielskiej, kiedy to podróż autobusem na cmentarz potrafiła zająć ponad 2 godziny! Autobusy jeździły zgodnie z rozkładem jazdy i sprawnie dowoziły pasażerów na czas, a maksymalne opóźnienia sięgały 10 minut. Wystarczy zrobić małe porównanie z dniem wcześniejszym, 31 października, gdy dla ruchu otwarta była ul. Bielska. Linie cmentarne miały nawet 70-minutowe opóźnienia, a część kursów z tego powodu w ogóle nie została zrealizowana.

1 listopada głównym problemem okazała się zbyt mała częstotliwość kursów w okolicach godziny 11:00, która de facto była bardzo trudna do prawidłowego ustalenia ze względu na wyjątkowość sytuacji. W tym czasie największa ilość pasażerów chciała się dostać na mszę na cmentarzu, a później z niej wrócić. Przepełnione autobusy nie były w stanie zabrać wszystkich chętnych. W tym czasie uruchomiono nawet pojazdy rezerwowe, a także wzmocniono kursowanie linii nr 77. Pomimo pewnych niedogodności, wiele osób chwaliło tegoroczne rozwiązanie, głównie za sprawność w dojeździe do nekropolii, podkreślając że tak już powinno być co roku.

W tym roku w inny sposób zorganizowany był ruch pod samym cmentarzem. Autobusy dojeżdżając od strony miasta wysadzały pasażerów przy bramie na wysokości ul. Sierpeckiej i przejeżdżały na pas, który docelowo będzie prawoskrętem do cmentarza. Na nim oczekiwały na odjazd, dzięki czemu nie blokowały sobie przejazdu. Następnie przejeżdżały na niedokończoną jeszcze pętlę, na której ruch odbywał się tak, jak w poprzednich latach, z miejscem dla oczekujących po stronie bramy głównej cmentarza.

Dodaj komentarz